Lista pytań, które musisz zadać sponsorowi na pierwszym spotkaniu.

To jest drugi artykuł cyklu o badaniu potrzeb sponsora i budowaniu dopasowanych ofert. W Części #1 pokazałem, jak zrobić skuteczny desk research i zamienić go w pierwszą wiadomość w formule „Fakt – Hipoteza – Wartość”.

Przejdźmy od razu do rzeczy. Załóżmy, że odrobiłeś pracę domową. Wysłana wiadomość zadziałała. W skrzynce widzisz upragnione:

„Dzień dobry, temat brzmi ciekawie. Porozmawiajmy w czwartek o 11:00 na Teamsie”.

Większość organizacji otwiera wtedy PowerPointa, czyści szablon, ładuje 35 slajdów o historii klubu, osiągnięciach, wykresach zasięgów w social mediach i oczywiście cennikach pakietów. W czwartek o 11:02 klikają „Udostępnij ekran” i przez 45 minut zarzucają decydentów monologiem.

Czy to jest najlepiej wykorzystany czas? Wyobraź sobie teraz inną sytuację. Idziesz do lekarza z silnym bólem brzucha. Siadasz na krześle, a lekarz bez pytania o objawy, historię czy styl życia, wyciąga z szuflady katalog leków i mówi:

„Dzień dobry! Mamy w tym miesiącu świetną promocję na antybiotyki, do tego dorzucimy syrop na kaszel z 15% rabatem, a w pakiecie VIP mamy jeszcze maść na stawy. Co panu zapisać?”.

Specjalnie trochę przerysowuję, pewnie w takiej sytuacji uciekłbyś z takiego gabinetu. Dlaczego jednak w rozmowach z biznesem wiele organizacji robi dokładnie to samo – przepisuje receptę, zanim w ogóle zapyta pacjenta, co go boli?

Moim zdaniem, pierwsze spotkanie z potencjalnym sponsorem nie służy wyłącznie do pokazywania Twojej prezentacji. Służy do słuchania i zadawania pytań. Innych niż jedynie „który pakiet was interesuje”?

Jak przejąć kontrolę i ustalić zasady gry?

Pisałem już kilka razy o tym, że w pracy po stronie sponsora dostawałem kilka ofert w tygodniu. Na większość od razu odpowiadałem odmownie, z różnych przyczyn (pisałem o nich w cyklu „Dlaczego Twoje oferty sponsoringowe lądują w koszu i jak możesz to zmienić”). Z częścią organizacji się jednak spotykałem, bo widziałem przestrzeń do współpracy i chciałem poświęcić godzinę na rozmowę. W większości te spotkania właśnie tak wyglądały: długa prezentacja i pytanie, czy coś z tego was interesuje. Brakowało jednak podczas tych spotkań takiego biznesowego podejścia. Kiedy czasem ktoś wchodził, zadawał celne pytanie o mój bieżący projekt i szczerze interesował się wyzwaniem, przed którym stała moja marka – szybko zyskiwał moją pełną uwagę.

Żeby nie wyjść na natrętnego ankietera, musisz na samym początku spotkania ustawić mini-kontrakt z rozmówcą. Zamiast odpalać slajdy, powiedz wprost w pierwszych dwóch minutach:

„Panie Krzysztofie, wiem, że zazwyczaj spotkania sponsoringowe wyglądają tak: jedna strona pokazuje 30 slajdów, a na koniec kładzie na stół cennik pakietów: Złoty, Srebrny, Brązowy. W naszej organizacji działamy zupełnie inaczej. Dziś z przyjemnością krótko opowiem, co robimy i jakie mamy możliwości, natomiast zanim przygotujemy dla Was jakąkolwiek dedykowaną propozycję, musimy najpierw zrozumieć, jak poprzez sponsoring realnie możemy pomóc Waszemu biznesowi. Dlatego dzisiaj – jeśli to dla pana w porządku – wolałbym poświęcić zaledwie kilkanaście minut na przedstawienie nas, a większość czasu przeznaczyć na rozmowę o Waszych bieżących wyzwaniach i priorytetach. Dzięki temu finalna oferta z naszej strony będzie bardzo dobrze dopasowana do pana potrzeb. Czy taki układ spotkania Panu odpowiada?”

Co osiągasz jednym takim wstępem?

  • Rozbrajasz obronę decydenta: marketer, dyrektor lub prezes prawdopodobnie czekał na monolog sprzedażowy i powtórzenie informacji, które już prawdopodobnie wie – zamiast tego widzi partnera biznesowego.
  • Zyskujesz zgodę na zadawanie pytań: sponsor sam daje Ci zielone światło na badanie jego potrzeb.
  • Zapewniasz właściwe proporcje rozmowy (na potrzeby tego tekstu proponuję zastosowanie zasada 30/70): 30% czasu poświęcasz na kontekst i moderowanie dyskusji, a 70% czasu mówi potencjalny partner.

No dobrze, to o czym mamy rozmawiać, skoro nie o ofercie?

Przygotowałem zestaw 5 bloków pytań diagnostycznych, które pozwolą Ci sprawnie poprowadzić tę rozmowę. Jeśli spotkanie na to pozwoli – zadaj je wszystkie. Jeśli nie – wybierz chociaż kilka kluczowych, istotnych z punktu widzenia konkretnego partnera (zależnych od jego wielkości, zaawansowania marketingu itp.)

Blok #1: zweryfikuj hipotezy i bieżący kontekst rynkowy sponsora

Jeśli dokładnie przeszedłeś zalecenia z pierwszego artykułu, zrobiłeś research i postawiłeś wstępne hipotezy. Pierwsze minuty spotkania to moment, w którym sprawdzasz, czy Twoje wnioski są trafne.

Pytania do zadania:

  1. „Podczas przygotowania do naszej rozmowy zauważyłem, że mocno stawiacie obecnie na rozwój produktu X / ekspansję w regionie Y. Czy to jest obecnie Wasz priorytet numer jeden na ten rok, czy punkt ciężkości leży gdzie indziej?”
  2. „Z wywiadu, którego udzielił Wasz prezes Onetowi wynika, że branża napojów przechodzi trudności. Jak z Waszej perspektywy wygląda obecnie sytuacja w branży – z jakimi największymi wyzwaniami rynkowymi mierzycie się w tym roku/kwartale?”
  3. „Co sprawiło, że zgodzili się Państwo na dzisiejsze spotkanie – który element mojej wiadomości zwrócił Państwa uwagę?”

Do czego Ci się to przyda w praktyce?

Zamiast zgadywać, od razu wiesz, czy Twoja hipoteza była celna. Pytanie nr 3, choć nie odnosi się do hipotezy, jest według mnie bardzo ważne: sponsor sam na głos mówi Ci, co jest dla niego istotne i dlaczego poświęcił Ci swój cenny czas. Z dużym prawdopodobieństwem będzie to ten element Waszej oferty, który warto szczególnie wyeksponować.

Blok #2: twarde cele biznesowe i KPI (z czego rozlicza go szef?)

Pamiętaj: szczególnie w największych firmach marketerzy nie kupują sponsoringu „dla wspierania sportu”. Kupują realizację celów biznesowych firmy, a tym samym własnych celów zawodowych. Musisz wiedzieć, jak wygląda definicja sukcesu po drugiej stronie stołu.

Pytania do zadania:

  1. „Gdybyśmy za rok o tej porze usiedli do podsumowania naszej współpracy – co musiałoby się wydarzyć, żeby uznał pan współpracę z nami za sukces?”
  2. „Z jakich KPI będzie pan rozliczany przy ocenie efektywności tego typu projektów (np. zasięg w określonej grupie, liczba leadów B2B, wolumen sprzedaży, pobrania aplikacji, wskaźniki zaangażowania pracowników)?”
  3. „Czy ten projekt ma bardziej realizować cele wizerunkowe (np. budowa świadomości nowej marki), czy sprzedażowe (wsparcie bieżącej dystrybucji/trial produktu)?”

Do czego Ci się to przyda w praktyce?

Pozyskujesz twarde kryteria oceny oferty. Gdy usiądziesz do pisania propozycji, nie wrzucisz tam przypadkowych świadczeń. Pokażesz dokładnie te narzędzia, które adresują zdefiniowane w tym miejscu wskaźniki KPI.

Blok #3: grupa docelowa i konsumencki „ból”

W researchu określiłeś ogólny profil klienta. Na spotkaniu musisz dowiedzieć się, do kogo dokładnie marketer próbuje dotrzeć w tej konkretnej chwili.

Pytania do zadania:

  1. „Do jakiego dokładnie segmentu klientów najtrudniej jest wam dzisiaj dotrzeć za pomocą tradycyjnych kanałów reklamowych?”
  2. „Czy jest jakaś konkretna grupa odbiorców, na której pozyskaniu zależy wam szczególnie w najbliższych miesiącach (np. młodzi dorośli 18-25, menedżerowie B2B, rodziny z dziećmi)?”
  3. „Jakie główne bariery powstrzymują dziś waszych potencjalnych klientów przed zakupem waszego produktu / skorzystaniem z usługi?”

Do czego Ci się to przyda w praktyce?

Jeśli sponsor powie: „Mamy problem z dotarciem do kobiet w wieku 25-35 lat, bo postrzegają naszą markę jako przestarzałą”, masz potencjalnie na tacy motyw przewodni lub uzupełnienie całej oferty. Proponujesz np. dedykowaną aktywację wokół sekcji kobiecej lub strefę rodzinną, rozwiązując jego realny problem komunikacyjny.

Blok #4: doświadczenia z przeszłości – pozytywne i negatywne

Wielu marketerów sparzyło się na wcześniejszych współpracach. Jeśli nie dowiesz się, jakie mają uprzedzenia, możesz nieświadomie powtórzyć błędy ich poprzednich partnerów.

Pytania do zadania:

  1. „Czy realizowali państwo w przeszłości projekty sponsoringowe lub partnerskie? Co w tych współpracach zagrało najlepiej, a co było największym rozczarowaniem?”
  2. „Czego absolutnie chcieliby państwo uniknąć we współpracy z organizacją sportową/kulturalną?”
  3. „Gdyby mógł pan zmienić jedną rzecz w sposobie, w jaki kluby czy organizatorzy podchodzą do was jako sponsorów – co by to było?”

Do czego Ci się to przyda w praktyce?

Sponsor otwarcie powie Ci, czego nie lubi lub nie chce (np. „Zawsze dostawaliśmy raporty po trzech miesiącach od imprezy i nikt nie odbierał telefonów w trakcie sezonu”). Wpisując w kolejnym etapie do oferty gwarancję comiesięcznych raportów i dedykowanego opiekuna projektu, natychmiast neutralizujesz jego największą obawę.

Blok #5: budżet, timing i proces decyzyjny

Pytanie o budżet na pierwszym spotkaniu bywa krępujące dla obu stron. Jeśli zapytasz wprost: „Ile macie na to kasy?”, marketer lub towarzyszący mu dział zakupów z naturalnej ostrożności odpowie: „To zależy od oferty” albo „Nie mamy określonego budżetu”. Trzeba to rozegrać subtelniej.

Pytania do zadania:

  1. „W jakich ramach budżetowych zazwyczaj poruszają się państwo przy projektach o zbliżonej skali? Chciałbym mieć pewność, że przygotowując koncepcję, nie przestrzelę w żadną stronę.”
  2. „Jak wygląda u państwa proces decyzyjny przy takich projektach? Kto poza panem bierze udział w finalnej ocenie propozycji (Zarząd, dział zakupów, centrala za granicą)?”
  3. „Kiedy w państwa firmie zamykane są plany budżetowe na kolejny rok/półrocze i jaki harmonogram prac byłby dla Was optymalny?”

Do czego Ci się to przyda w praktyce?

Dowiadujesz się, czy rozmawiasz z ostatecznym decydentem, ile masz czasu na złożenie propozycji i w jakich widełkach cenowych ma się zamknąć modułowa oferta.

Trzy sposoby na to, żeby dodatkowo podnieść jakość Twoich rozmów

I jeszcze kilka ogólnych wskazówek, które mogą Ci się przydać.

Stosuj parafrazę:

Gdy sponsor skończy dłuższą wypowiedź, nie przechodź od razu do kolejnego pytania z kartki. Podsumuj to swoimi słowami: „Jeśli dobrze rozumiem, kluczowe dla Państwa jest nie tyle samo wywieszenie materiałów, ile stworzenie okazji do bezpośredniego spróbowania produktu przez uczestników, tak?”. Dajesz poczucie bycia w 100% wysłuchanym.

Nie bój się ciszy:

Kiedy zadasz trudniejsze pytanie diagnostyczne (np. o nieudane projekty z przeszłości czy realne KPI), daj rozmówcy pomyśleć. Wielu sprzedawców panicznie boi się 3 sekund ciszy i natychmiast samo odpowiada na własne pytania. Ugryź się w język i poczekaj.

Prowadź otwarte notatki:

Zaraz po wejściu na spotkanie powiedz: „Pozwoli Pan, że będę robił notatki – zależy mi na tym, aby nasza późniejsza propozycja precyzyjnie odpowiadała na to, o czym dzisiaj porozmawiamy”. To sygnał profesjonalizmu.

Podsumowanie: z czym powinieneś wyjść z pierwszego spotkania?

Zanim podziękujesz za rozmowę i rozłączycie się na Teamsie, upewnij się, że masz w notatkach odpowiedzi na te 4 pytania:

  • CEL: jaki jest główny ból biznesowy lub cel marketingowy, który sponsor chce zrealizować w tym roku?
  • GRUPA: do kogo dokładnie musimy dotrzeć, by sponsor uznał projekt za sukces?
  • OBAWY: na czym sponsor sparzył się w przeszłości i czego nie wolno nam zrobić?
  • ŚCIEŻKA: jto podejmuje decyzję, w jakim budżecie i w jakim terminie musimy dostarczyć propozycję?

Jeśli masz te 4 elementy – masz dobry fundament do stworzenia oferty, która odpowiada na realne potrzeby, a nie na domysły.

Co w następnym odcinku?

Masz już komplet notatek, ale czasami trafiasz na bardziej złożonego partnera – korporację z wielopoziomową strukturą lub firmę, która sama do końca nie wie, jak nazwać swoje potrzeby.

W Części 3 cyklu wejdziemy na poziom wyżej: pokażę Ci Sponsorship Brief – proste narzędzie, które możesz wysłać sponsorowi po spotkaniu, by usystematyzować oczekiwania.

Do zobaczenia w kolejnym artykule!

Szukasz sponsora? Sprawdź pozostałe teksty na ten temat:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry